foto1
Szkoła Podstawowa w Rossoszycy
foto1
Szkoła Podstawowa im.Władysława Łokietka w Rossoszycy
foto1
Szkoła Podstawowa im.Władysława Łokietka w Rossoszycy
foto1
Szkoła Podstawowa w Rossoszycy
foto1
www.zsprossoszyca.pl
Tel. 43 829 68 28
szkolarossoszyca@op.pl

Szkoła Podstawowa w Rossoszycy

WYDARZENIA


W dniach 2-4 listopada 2010r. uczniowie PG w Rossoszycy uczestniczyli w wycieczce edukacyjnej do Krynicy Górskiej.

Wycieczka została zorganizowana w ramach projektu ,,Aktywny w szkole, aktywny w życiu”. Podróżowaliśmy dwupiętrowym autokarem firmy ,,Omega – smak podróży’’. W góry udaliśmy się wraz z Publicznym Gimnazjum nr 1 z Tuszyna. Zanim dojechaliśmy na miejsce, zwiedzaliśmy pasiekę ,,Barą’’ w miejscowości Kamianna. Mieliśmy okazję wykonać świeczki z wosku oraz zakupić gotowe wyroby z wosku pszczelego. Po dojechaniu na miejsce i zjedzeniu pysznej obiadokolacji, mieliśmy czas na odpoczynek. Dla wszystkich chętnych koło godziny 20.00 odbyła się dyskoteka, na której poznaliśmy bliżej uczniów z gimnazjum w Tuszynie.

Drugiego dnia udaliśmy się do Pijalni Wód Mineralnych w Krynicy, gdzie każdy z nas miał możliwość skosztowania różnego rodzaju tego napoju. Po zwiedzeniu pijalni udaliśmy się do Muzeum Nikifora, a potem szlakiem cerkwi, które fascynowały swoim pięknem i odmiennością architektoniczną. Całodniowe odwiedzanie powyższych miejsc lekko nas zmęczyło, więc pojechaliśmy do naszego miejsca noclegowego, czyli ośrodka „KOLEJARZ”. Po powrocie wszyscy zjedliśmy pyszną obiadokolację. Wieczór jak i noc minęły spokojnie.

Poranek dnia trzeciego wielu z nas zasmucił. Był to znak, że po śniadaniu wyruszamy w drogę powrotną do domu. Aby pożegnać się z Krynicą Zdrój, poszliśmy na Górę Parkową. Po zejściu był czas na ostatni zakup pamiątek. Następnie udaliśmy się do autokaru. Po trzygodzinnej jeździe zatrzymaliśmy się na obiad w restauracji za miejscowością Wadowice. Teraz czekała nas już tylko długa i męcząca podróż do domu. Gdy musieliśmy się rozstać z osobami z Tuszyna, wielu osobom z naszej szkoły, jak i z Tuszyna, popłynęły łzy. Z Tuszyna do Rossoszycy zostało już tylko ok. półtorej godziny. W Rossoszycy rzuciliśmy się rodzicom na szyję i wróciliśmy do domu.

Czekamy z niecierpliwością na następne wyjazdy.

Opracowały:

 
  • Klaudia Stanisławska

  • Milena Brejner

 

gallery1 gallery1 gallery1
gallery1 gallery1 gallery1
gallery1 gallery1 gallery1
gallery1 gallery1 gallery1
gallery1 gallery1 gallery1
gallery1 gallery1 gallery1
gallery1 gallery1 gallery1
gallery1 gallery1 gallery1
gallery1 gallery1 gallery1
gallery1 gallery1 gallery1
gallery1 gallery1  

 

b_150_100_16777215_00_images_stories_1526-5t.jpg